W Dyrektorium Matki Elżbiety Czackiej w Części II O charakterze Dzieła oraz w Aneksie spotykamy aż siedem fragmentów zatytułowanych   Do moich dzieci, Do moich dzieci małych i dużych… 

Dla Matki Czackiej świat jest jednością, wszystko wzajemnie się przenika, nie ma przestrzeni, osób i prac wyłączonych z życia duchowego, przeciwnie, wszystko jest przez nie kształtowane. W stosunkach z innymi ludźmi nie ma rzeczy nieważnych, Matka Elżbieta ogarnia je w całość – od duchowych podstaw do pozornych drobiazgów.

Teksty Matki są jak droga już przebytą i sprawdzoną własnym życiem – Matka prowadzi nią tych, którzy jej zaufali. Osobisty charakter wypowiedzi Matki Elżbiety sprawia, że zapiski odbieramy jako skierowany wprost do nas apel, wezwanie do wejścia na tę drogę. Drogę na którą wzywa Matka Czacka swoje dzieci – małe i duże…

 

XII Laski dn. 19 VII 1928

Do moich dzieci
Nazywam moimi dziećmi tych wszystkich, którzy wchodząc do Dzieła naszego chcą być rządzeni we wszystkim i zawsze jedynie prawem Bożym, Ewangelią i prawem Kościoła.

Do Was się dziś zwracam moi drodzy, do Was wszystkich, którzyście tu przyszli, by w tym Dziele pracować dla Boga. Zwracam się z prośbą, bo myślę, że to Dzieło kochacie tak jak ja dla Boga. Jeżeli je kochacie, to musicie pragnąć, by rosło i rozwijało się na chwałę Bożą.

Jednak, jak wiecie, nic na ziemi nie może być bez wady i wszystko, co przemijającym jest, musi być stale poprawianym. Tak samo i to Dzieło nasze, nie wyszło ono jeszcze z chaosu tworzenia, nie dorosło ono jeszcze. Wiele w nim jeszcze zmian i faz rozwoju nastąpi i wszyscy za dobry kierunek w tym rozwoju odpowiedzialni jesteśmy. Dlatego wszyscy w świetle Bożym przyglądać się mamy temu rozwojowi. Dlatego wszyscy narzędziami posłusznymi w ręku Bożym powinniśmy być.

Kogo Bóg powołał do pracy w tym Dziele, ten nie może być w nim obojętnym i biernym widzem. Niedociągnięcia, a tym bardziej zło, powinny go boleć. Powinien na to zło patrzeć w świetle Bożym i to zło z pomocą Bożą powinien chcieć poprawić. Wszyscy powinniśmy chcieć, by zło mogło być poprawionym, i dlatego wspólnie powinniśmy pracować nad wykorzenieniem zła i w tym celu nie powinniśmy się obawiać, by zło było wyjawionym. Każdy z nas jest ułomny i mylić się może, wszyscy mamy dobrą wolę, by dobrze służyć Bogu, dlatego nie powinniśmy lękać się prawdy. Przeciwnie, powinniśmy jej prosto patrzeć w oczy. Jest bez wątpienia w każdym z nas i wśród nas, i w Dziele naszym wiele złego, bo we wszystkim, co na ziemi, kąkol z pszenicą zmieszany. Trzeba mieć cierpliwość doczekać się żniwa. Ciężko jest w sobie i w bliźnich, i w Dziele widzieć wady. Trzeba je znosić i poprawiać, ale z pokorą i cierpliwością, miłością i wytrwałością.

Najciężej i najsmutniej jednak jest, gdy wśród współpracowników znajdują się tacy, którzy, widząc zło, nie mają odwagi powiedzieć tego, co uważają za złe, tam gdzie należy. Natomiast swoje żale i skargi zwracają ku ludziom równie słabym jak oni sami. Nie tylko, że są sami nieszczęśliwymi, ale zarażają swoim jadem tych, którzy się do nich zbliżają. Dowodzą oni swoim postępowaniem, że nie przyszli Bogu służyć, że nie tylko Dzieła nie kochają, ale że i niewidomych, dla których przyszli, także nie kochają lub kochają w zły sposób.

W Dziele naszym tylko tym ludziom dobrze, którzy poza ludźmi widzą Boga i Jemu w nich ufają. Którzy zaczynają poprawę od poprawienia siebie i tak, jak sami dążą do dobrego, starają się widzieć dobrą wolę w tych, którzy jak oni dla Boga pracują.

XV Laski, dn. 9 I 1928

Do moich dzieci małych i dużych
Moi drodzy, spostrzegłam w Was wadę, która jest przyczyną większej części waszych niezadowoleń i waszych cierpień. Mianowicie nie umiecie czekać… Nie umiecie czekać, aż wam coś podadzą, nie umiecie czekać, aż wam coś uszyją, nie umiecie czekać, aż ktoś przyjdzie, nie umiecie czekać, aż się dom zbuduje, nie umiecie czekać, aż coś dojrzeje, aż coś się ułoży, nie umiecie na nic czekać.

Aby coś zrobić, potrzeba czasu, miejsca, materiału, ludzi, a także pieniędzy.

Ponieważ nie dotykacie się z bliska trudności życia, myślicie, że każdą rzecz powinniście mieć na wasze skinienie. Jeżeli musicie na coś poczekać, ileż to skarg, narzekań, łez albo złości.

Jeżeli chcecie być szczęśliwymi, nauczcie się dwóch rzeczy: bądźcie zaradni i starajcie się, o ile możności, w pracy każdej brać udział. Po drugie, nauczcie się cierpliwie czekać.

II.

XVI Laski, dn. 29 VI 1928

Do moich dzieci małych i dużych
Moi drodzy, zwracam się do Was wszystkich dziś w sprawie, która jest dla nas wszystkich bardzo ważną. Chciałabym Was wszystkich powołać do współpracy. Rozumiecie to pewnie dobrze, że każdy człowiek na świecie, choćby to nawet było dziecko, każdy człowiek ma mniej lub więcej obowiązków do spełnienia. Sumienność w wypełnianiu obowiązków powinien każdy człowiek w sobie wyrabiać. Od tej sumienności w spełnianiu obowiązków zależy spokój i szczęście każdego człowieka, ale także spokój i szczęście każdej społeczności ludzi. W Laskach także każdy z nas ma swoje obowiązki do spełnienia. I spokój, i szczęście wszystkich zależy od tego, czy rozumiemy nasze obowiązki i czy je dobrze spełniamy. Zatem każdy z nas powinien starać się w świetle Bożym poznać te swoje obowiązki i ściśle rachować się z tego, jak je spełnia. W społeczności takiej, jak nasza, każdy człowiek powinien być narzędziem w ręku Bożym: kółkiem spełniającym to, co Pan Bóg od niego wymaga. Dlatego każde koło, duże czy małe, spełniając sumiennie, co do niego należy, przyczynia się do ładu, porządku i dobra ogółu.

Jak wiecie, Dzieło nasze składa się z rozmaitych grup ludzi.
Wszystkie te grupy, wszyscy ci ludzie tworzą, a raczej powinni tworzyć, jedną harmonijną całość. W tym celu każda grupa musi mieć regulamin odpowiedni do rodzaju życia każdej grupy. Nad każdą grupą ludzi musi być jeden człowiek, który pilnuje zachowania regulaminu całej grupy. Ten człowiek znowu musi mieć regulamin swój, zastosowany do warunków jego życia. Regulamin służy do tego, by obowiązki ułożyć roztropnie w czasie, by każdy z tych obowiązków wypełniany był w odpowiednim dla siebie czasie. Współpraca wasza polega więc na tym, by wiernie zachowywać własny regulamin, a także, by w równej mierze umieć uszanować regulamin innych. Szanowanie tego regulaminu polega na tym, by zwracać się w odpowiednim czasie do osób właściwych ze sprawami wprost od nich zależącymi. Członkowie pojedynczych grup powinni się zwracać przede wszystkim do swoich przełożonych, ci zaś powinni trafić do tej osoby, od której załatwienie sprawy bezpośrednio zależy. Załatwianie spraw na swoją rękę  nie przyspiesza ich załatwienia, a zabiera czas niepotrzebnie kilku osobom, do których sprawa nie należy, wprowadza zamęt, nieporządek i stratę czasu w życiu pojedynczych osób i odbija się niekorzystnie na całości. Taki podział pracy umożliwia szybsze załatwianie spraw.

 

 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close