W Ewangelii z 11 Niedzieli Zwykłej słyszymy słowa o drzewie, które wyrasta z małego ziarna gorczycznego i daje schronienie ptakom powietrznym… Jakże bardzo pasują te słowa do osoby Ojca Tadeusza. Jak wielu znajdowało schronienie w Jego modlitwie, radzie, dobrym słowie. Jak bardzo umiał towarzyszyć drugiemu człowiekowi i wydobywał tym towarzyszeniem to, co najlepsze – z dyskrecją, poczuciem humoru, miłością…

W związku ze zbliżającą się rocznicą śmierci Ojca Tadeusza (+26.06.2002r.) po raz kolejny spotkali się w Laskach przyjaciele, towarzysze wędrówek, rodzina i ci, dla których Ojciec Tadeusz był kimś ważnym. Mimo dającej się zauważyć zmniejszającej się z roku na rok liczby uczestników tych spotkań bardzo cieszy obecność młodego pokolenia, które już nie poznało Ojca osobiście, ale podejmuje przekazaną przez starszych pamięć o Ojcu Tadeuszu. Oby pielęgnowało ją jak najdłużej…
Spotkanie rozpoczęło się przy grobie Ojca Tadeusza gdzie ks. Kazimierz przywitał wszystkich uczestników i poprowadził krótką modlitwę. O 11:00 w kaplicy Matki Bożej Anielskiej zgromadzeni wzięli udział we Mszy św. dziękując Bogu za osobę Ojca Tadeusza. Eucharystii przewodniczył ks. Michał, a koncelebrowali ks. Kazimierz, ks. Stanisław Hoinka z Kazachstanu, oraz ks. Tomasz, który wygłosił homilię.
Kolejnym punktem w programie była promocja najnowszej książki o Ojcu Tadeuszu pt.: „Szczęśliwe życie”. Spotkanie odbyło się w Domu Przyjaciół. Niestety autorka książki – p. Iza Broszkowska  – w przeddzień spotkania trafiła do szpitala.
Refleksję na temat, co to znaczy, że Ojciec Tadeusz mówił o sobie, że jest człowiekiem szczęśliwym i jak to rozumieli jego najbliżsi ubogaciły krótkie, ale bardzo osobiste świadectwa uczestników spotkania, które ukazywały „piękno” i dobroć Ojca. Wszyscy uczestnicy byli bardzo wdzięczni za to „ubogacenie Ojcem”. Całości dopełniła prezentacja zdjęć z Ojcem pochodzących z różnych wydarzeń, spotkań, wypraw i odwiedzin…
Po tej części spotkania wszystkich uczestników przygarnęła gościnna Kawiarenka u Przyjaciół – gdzie przy smacznym poczęstunku można było kontynuować wspomnienia o Ojcu i cieszyć się ze wspólnego spotkania… Deo Gratias!